A A A

§ 2. WYSOKOŚĆ ZADOŚĆUCZYNIENIA

Zgodnie z art. 445 § 1 k.c. zadośćuczynienie polega na przyznaniu poszkodowanemu odpowiedniej sumy pie¬niężnej. Naprawianie pieniędzmi szkody niemajątkowej, w interesującym nas zakresie ujemnych doznań psychicznych i cierpień fizycznych, nie jest formą najwłaściwszą, gdyż tego rodzaju krzywdy nie da się przeliczyć na pieniądze. Prowadziło to uprzednio do poglądów, że zadośćuczynienie pieniężne nie jest instytucją dającą się pogodzić z postawą społeczeństwa socjalistycznego.11 Liczni jednak przedstawicie¬le doktryny wypowiedzieli się przeciwko temu stanowisku,12 nie znalazło też ono oddźwięku w orzecznictwie. W powołanej w przypisie 5 uchwale całej Izby podnosi Sąd Najwyższy, że niedoskonałość środka (zadośćuczynienie w formie pieniężnej), jakim się dysponuje, nie uzasadnia wniosku o konieczności wyrzeczenia się go i tym samym zrezygnowania w ogóle z rekompensaty za krzywdę. Sprawę tę obecnie można uznać za rozstrzygniętą wobec utrzymania przez kodeks cywilny w art. 445 instytucji zadośćuczynienia za krzywdę doznaną przez poszkodowanego. Jak wyjaśniono w punkcie poprzednim, zgodnie z art. 445 547 k.c. zadośćuczynienie przyznaje się w odpowiedniej su¬mie. Artykuł 165 k.z. zaś mówił o stosownej sumie. Jest to więc wyłącznie zmiana redakcyjna i dlatego poglądy doktry¬ny i orzecznictwa na stosowność sumy zachowały nadal swą aktualność. Stwierdzić przede wszystkim należy, że odpo¬wiednia suma nie oznacza sumy dowolnej, określonej wyłącz¬nie według swobodnego uznania sądu, i jej prawidłowe ustale¬nie wymaga uwzględnienia wszystkich okoliczności mogących mieć w danym wypadku znaczenie.13 Jednakże pewna niewy-mierność zakresu krzywdy sprawia, że ustawodawca pozosta¬wia sądowi określenie w konkretnym wypadku odpowiedniej sumy. Zakres zatem swobody sądu w ustaleniu wysokości za¬dośćuczynienia z istoty rzeczy jest większy aniżeli przy usta¬laniu naprawienia szkody majątkowej. Pierwszą i decydującą przesłanką przy określaniu wyso- 548 kości zadośćuczynienia powinien być stopień natęże¬nia krzywdy, a zatem cierpień fizycznych i ujemnych doznań psychicznych. Decydować więc będzie rodzaj, charak¬ter i długotrwałość cierpień fizycznych doznawanych przez po-szkodowanego wskutek uszkodzenia ciała lub rozstroju zdro¬wia. Długotrwałość cierpień fizycznych, ich intensywność (np. konieczność parokrotnych operacji przy złamaniach), trwa¬łość doznanego kalectwa, zakres, stopień i trwałość oszpece¬nia — wszystkie te momenty należy wziąć pod uwagę przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia.14 Nie bez wpływu bę¬dzie poczucie bezradności i nieprzydatności do pracy wywo¬łane doznaną szkodą,15 a także konieczność wkładania zwięk¬szonego wysiłku w wykonywanie pracy.16 Również wiek po- szkodowanego może odgrywać rolę. Utrata zdolności do pra¬cy wskutek kalectwa wywoła silniejsze cierpienia psychiczne u człowieka w pełni sił i w kwiecie wieku aniżeli u człowieka starego.17 Oszpecenie dotknie silniej młodą dziewczynę aniżeli kobietę będącą u schyłku życia. Dotkliwą krzywdę stanowi utrata możności studiowania.18 Nie ma natomiast żadnych pod¬staw do przyjęcia, że intensywność bólu jest mniejsza u mało-letniego aniżeli u dorosłego człowieka.19 Nie bez znaczenia jest również stopień winy osoby odpowiedzialnej za szkodę, może on bowiem wpływać na za¬kres ujemnych doznań psychicznych poszkodowanego. Jego poczucie krzywdy będzie tym ostrzejsze, im bardziej bezpod¬stawnie doznał on tej krzywdy, i zwiększony przez tę okolicz¬ność zakres krzywdy może uzasadnić odpowiednie zwiększe¬nie zadośćuczynienia.20 Z tych zasad rażące zaniedbanie swych obowiązków przez sprawcę szkody uzasadni zwiększenie zadośćuczynienia. Zwłaszcza przy wypadkach w zatrudnieniu, gdy przyczyną szkody jest jaskrawe naruszenie przepisów o ochronie życia i zdrowia pracowników, okoliczność ta nie powinna być bez wpływu na wysokość zadośćuczynienia. To samo można by powiedzieć o szkodzie na osobie wywołanej przez naruszenie istotnych obowiązków ze strony zakładu służby zdrowia. Bardziej wątpliwe jest natomiast zagadnienie, czy brak winy lub jej minimalny stopień powinien wpływać na wysokość zadośćuczynienia. W powołanej w przypisie 5 uchwale z dn. 1—15.XII.1951 r. Sąd Najwyższy wyraził pogląd, że przy odpo¬wiedzialności na zasadzie ryzyka brak winy może wpływać na obniżenie wysokości zadośćuczynienia. To ostatnie stanowisko budzi zastrzeżenia, gdyż okoliczność, że osoba odpowiedzialna nie dopuściła się żadnej winy (np. posiadacz budynku odpo¬wiada za zadośćuczynienie z tytułu szkody wyrządzonej za¬waleniem się budynku, wywołanym wadliwym projektem bu¬dowlanym sporządzonym przez powołaną do tego instytucję) nie może pozbawiać poszkodowanego możliwie pełnego wy¬nagrodzenia doznanej przez niego krzywdy.21 Stosunki majątkowe stron mają również znaczenie 550 dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia, gdyż od nich także zależy określenie „odpowiedniej" sumy. Takie też jest sta¬nowisko orzecznictwa, które przy ustalaniu wysokości zadość¬uczynienia nakazuje uwzględniać stan majątkowy obu stron.22 W zasadzie prawnej powołanej w przypisie 5 Sąd Najwyższy nakazuje wzięcie pod uwagę poza stopniem cierpień poszkodo¬wanego również jego stan majątkowy. Stan majątkowy poszkodowanego ma wpływ na wysokość zadośćuczynienia w tym sensie, że nie bez znaczenia jest stopa życiowa poszko-dowanego, wysokość jej bowiem rzutuje na rodzaj wydatków konsumpcyjnych mogących zrównoważyć doznane cierpienia. Nie sądzę natomiast, aby był trafny pogląd, że stan majątko¬wy poszkodowanego może pozwolić mu na zrekompensowanie własnymi środkami doznanych cierpień. Wyrównanie bowiem każdej szkody, a więc i szkody niemajątkowej, ma nastąpić przez osobę odpowiedzialną za szkodę, a nie przez poszkodo¬wanego.23 Patrz punkt 428. Gdy zobowiązany do zadośćuczynienia jest ubezpie¬czony od odpowiedzialności cywilnej jego stan majątkowy nie może uzasadniać niższego zadośćuczynienia.24 551 Nie wydaje się uzasadniony pogląd Sądu Najwyższego za¬warty w orzeczeniu z dn. 3.11.1962 r.25, jakoby brak przesła¬nek do przyznania renty mógł w niektórych sytuacjach uzasadniać przyznanie zadośćuczynienia w wyższej kwocie. Stanowisko to uzasadnia Sąd Najwyższy twierdzeniem, że za¬dośćuczynienie wyrównuje w istocie także pewne rodzaje szkody materialnej. Pogląd ten nie da się jednak pogodzić z pojęciem krzywdy jako szkody niemajątkowej — patrz punkt 537. 552 Biorąc pod uwagę podane wyżej kryteria, orzecznictwo wy¬znaczyło dwie granice wysokości zadośćuczynienia: dolną i górną. Zadośćuczynienie powinno przedstawiać realną wartość, stanowić rzeczywiste zadośćuczynienie, a nie no¬sić tylko charakter symboliczny.26 Problem symbolicznej zło¬tówki — patrz punkt 574. Z drugiej strony zadośćuczynienie nie może prowadzić do nadmiernego gromadzenia środków pieniężnych, a więc musi być umiarkowane.27 Nie jest jednak rzeczą możliwą ustalenie jakichś określonych kwot dolnej i górnej granicy zadość¬uczynienia ze względu na bardzo różnorodne stany faktyczne mogące uzasadniać roszczenie o naprawienie krzywdy i bar¬dzo różnorodną rozciągłość samej krzywdy.28 Orzecznictwo jednak stosuje w tym zakresie pewne reguły, nie mające cha¬rakteru kanonów, lecz zmierzające do respektowania zasady umiarkowanej wysokości zadośćuczynienia. Pojęcie to nie jest oczywiście statyczne i zmienia się w miarę zmiany stosunków społeczno-gospodarczych. Podane więc niżej przykłady z orze¬cznictwa określające pewne kwoty zadośćuczynienia jako właściwe, mogą mieć tylko charakter ilustracyjny i biorąc je pod uwagę trzeba mieć na względzie okres, z którego pocho¬dzą. Dlatego ograniczam się tylko do orzeczeń ze stosunkowo bliskiej przeszłości. W szczególności w orzeczeniu z dn. 5.1. 1966 r.29 Sąd Najwyższy wskazuje, że w orzecznictwie przyj¬muje się zwykle jako górną granicę zadośćuczynienia w oko¬licznościach dla poszkodowanego szczególnie dotkliwych (np. inwalidztwo powodujące zupełną niezdolność do pracy i ko¬nieczność stałej opieki ze strony osoby trzeciej) kwotę 50— 60 000 zł. W orzeczeniu z dn. 1.IX.1967 r.30 uznał Sąd Naj¬wyższy za właściwe zadośćuczynienie dla pracownika, który w młodym wieku (35 lat) stał się całkowicie niezdolny do pracy, w kwocie 60 000 zł, i to przy wzięciu pod uwagę, że otrzymał on za to samo zdarzenie kwotę 12 000 zł z tytułu ubezpieczenia go przez zakład pracy na swój koszt w PZU. Patrz też Orzeczenie SN z dn. 7.VIII.1969 r., OSNCP 91/70,5. Określona w art. 11 ust. 3 ustawy z dn. 3.1.1968 r.31 górna 535 granica jednorazowego odszkodowania nie jest wystarczająca dla ustalenia wysokości zadośćuczynienia z przy¬czyn określonych w punkcie 295. Uwzględnienie przy ustalaniu wysokości zadośćuczynienia 554 świadczeń z PZU — patrz punkt 314. Zadośćuczynienie zasądza się w kwocie jednorazowej, 555 gdyż art. 445 k.c. mówi o odpowiedniej sumie.32 Nie ulega więc ono zmianie nawet w razie zwiększenia się rozmiarów doznanej krzywdy, bowiem art. 907 k.c. dotyczy tylko renty. W związku z tym zadośćuczynienie powinno uwzględniać nie tylko krzywdę istniejącą w dacie orzekania, lecz i tę, którą po¬szkodowany będzie w przyszłości na pewno odczuwać, oraz krzywdę, którą można przewidzieć w chwili wyrokowania w dużym stopniu prawdopodobieństwa. Patrz punkt 573.