Inne środki
Nie ulega wątpliwości, że nie tylko alkohol może wywoływać stany zmniejszające w sposób niebezpieczny sprawność kierowcy. Środków takich jest dużo, a mechanizm ich działania na ustrój różnorodny i — w większości — nie identyczny z alkoholem. Nie powodują one na ogół stanów podobnych w sposób widoczny do upojenia alkoholowego (i w tym leży ich niebezpieczeństwo), lecz w taki lub inny sposób obniżają sprawność kierowcy. Na tym właśnie polega ich podobieństwo do alkoholu. Niezależnie od tego, wiele z nich wzmaga działanie alkoholu, o ile spożyto je łącznie z nim albo przedtem lub potem (interakcja lek — alkohol).
Przepisy prawne przewidują niebezpieczeństwo używania takich środków przez kierowców i w sposób wyraźny zabraniają „znajdowania się w czasie prowadzenia pojazdu w stanie wskazującym ria użycie alkoholu lub innego podobnie działającego środka" (ustawa o bezpieczeństwie i porządku ruchu na drogach publicznych — art. 19). Wydane na podstawie tej ustawy rozp. bad.' kier. zobowiązuje osoby podejrzane „o użycie środ-
Rozdział ten opracowano na podstawie rozdz. 6 „Rola lekarza w zapisywaniu leków kierowcom", napisanego przez autora do dzieła zbiorowego pod redakcją prof. A. Danysza p.t. „Wpływ leków na zdolność kierowania pojazdami" PZWL, Warszawa 1980. Tamże obszerne piśmiennictwo. -
ka o działaniu podobnym do działania alkoholu" do poddania się badaniu lekarskiemu i — w zależności od jego wyników — do poddania się badaniom krwi, moczu i treści żołądka.
Do środków tego rodzaju należą najrozmaitsze substancje używane „zastępczo" zamiast alkoholu konsumpcyjnego (denaturat, politury, „tri" i inne rozpuszczalniki, nie będące lekami narkotyki, np. marihuana, LSD) oraz często stosowane w lecznictwie leki.
Obowiązkiem leczącego lekarza jest zwracanie uwagi leczonym osobom na konieczność wstrzymywania się od prowadzenia pojazdów mechanicznych po zażyciu przepisanych im leków. Niestety, szereg z tych środków należy do często używanych i popularnych leków, które nabywać można bez recepty i w dowolnych ilościach (np. avioma-rynę, „proszki od bólu głowy" dostępne nawet w każdym kiosku z gazetami). Ograniczenie sprzedaży tego rodzaju środków oraz stale prowadzona propagandowa akcja uświadamiająca są ważnym postulatem społecznej profilaktyki.
Zagadnienie.winy za prowadzenie pojazdu po spożyciu środka o podobnym do alkoholu działaniu przedstawia się jednak inaczej, niż to ma mjejsce w odniesieniu do alkoholu. Środki te — jak wspomniano — należą do stosowanych w medycynie leków i za takie są powszechnie uważane. Alkohol jest natomiast powszechnie znaną używką, o^ której wiadomo, że nie jest lekiem, i której niebezpieczeństwo jest ogólnie znane.
Spożywanie leków „o podobnym do alkoholu działaniu" w celach leczniczych (np. w celu uśmierzenia dolegliwości), i to zwłaszcza gdy zostały przepisane przez lekarza, nie może stanowić analogii do alkoholu. „Wina" spożywającego takie środki jest mniejsza, jeżeli nie zdaje on sobie sprawy z ich działania lub jeżeli nie został przez lekarza przepisującego te środki ostrzeżony w sposób wyraźny i zdecydowany.
Jedynie w przypadkach, w których spożywanie omawianych środków ma charakter narkomanii, tj. świadomego i celowego odurzenia się nimi, można przyjmować istnienie analogii ze spożywaniem alkoholu, z tym zastrzeżeniem, że niebezpieczeństwo ujemnego działania tych środków na sprawność kierowania pojazdami było znane narkotyzującemu się. To samo odnogi się do leków zażywanych w celu dopingu.
Z uwag tych wynika, wspomniany już, obowiązek lekarza ostrzegania leczonych przez siebie osób o niebezpieczeństwie związanym z przepisywaniem im środków mogących obniżać sprawność kierowania pojazdem. W związku z tym należy zwracać uwagę na zawód i warunki życia (posiadanie samochodu) leczonych osób i tak kierować leczeniem, ażeby nie mogło stwarzać niebezpieczeństw w ruchu drogowym. Lekarz, który zaniedbuje ten obowiązek naraża się na poważną odpowiedzialność, z jego bowiem winy może zasiąść za kierownicą osoba znajdująca się „w stanie wskazującym na użycie podobnie do alkoholu działającego środka". Odpowiedzialność lekarza może się rozciągać również na skutki tego wypadku.
W przypadkach, w których zachodzi konieczność zażywania silnie działających leków, wyraźnie obniżających sprawność psychofizyczną kierowcy, należy kierowcom zawodowym udzielić zwolnienia z tytułu czasowej niezdolności do pracy (tzw. zwolnienie chorobowe na druku L-4), kierowcom amatorom zaś należy w sposób wyraźny i kategoryczny zwrócić uwagę na niedopuszczalność prowadzenia pojazdów w czasie zaży-wania^tych środków. Odnosi się to przede wszystkim do leków niżej cytowanych, wymienionych w wykazie leków zawartych w załączniku Nr 1 „Wytycznych" (patrz niżej).
W przypadku schorzeń, które wprawdzie nie uniemożliwiają kierowcy prowadzenia pojazdów, lecz wymagają szczególnej ostrożności, lekarz jest obowiązany poinformować dokładnie pacjenta o koniecznych zasadach postępowania. Dotyczy to np. odpowiedniej dyscypliny żywienia u chorych na cukrzycę i leczonych insuliną (m. in. potrzeba posiadania przy sobie cukru gronowego) lub zachowania odpowiedniego czasu karencji po zażyciu niektórych leków.
W przypadkach, w których dłuższe leczenie szpitalne lub ambulatoryjne wymagało długotrwałego stosowania dużych dawek silnie działających środków, należy po zakończeniu leczenia uwzględnić możliwość ich przedłużonego działania w wyniku kumulacji, co według niektórych autorów (Roche i Rolland, cyt. wg Deroberta — patrz piśmiennictwo) może sięgać nawet do 2 tygodni; zwolnienie chorobowe kierowcy zawodowego na taki okres mogłoby być w niektórych przypadkach uzasadnione, a odpowiednie ostrzeżenie kierowcy amatora — konieczne.
W roku 1976 zostały opublikowane Wytyczne Departamentu Opieki Zdrowotnej i Rehabilitacji oraz Departamentu Techniki Medycznej i Farmacji Ministerstwa Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie zalecania środków farmaceutycznych osobom kierującym pojazdami mechanicznymi, podane również przez to Ministerstwo w Informacjach Instytutu Leków na temat wpływu leków na sprawność psychofizyczną kierowców (Miesięcznik „Terapia i Leki" 1978 — VI-XXVIII-9). Wytyczne te zawierają dwa wykazy: „załącznik Nr 1" wymieniający 23 leki i „załącznik Nr 2" wymieniający 76 leków. W „załączniku Nr 1" zawarte są s,leki bezwzględnie przeciwwskazane do używania przed i w czasie prowadzenia pojazdów". Leki te należy niewątpliwie zaliczyć do środków „podobnie działających do alkoholu". Są to przede wszystkim leki narkotyczne stosowane do uśpienia ogólnego i silnie działające leki przeciwbólowe (np. •morfina).
W „załączniku Nr 2" wymieniono „leki upośledzające w więkssym lub mniejszym stopniu sprawność psychofizyczną osób prowadzącyh pojazdy mechaniczne". Wprawdzie użycie takiego leku przez kierowcę, przy zachowaniu „szczególnej ostrożności", o której powinien pouczyć lekarz, nie jest prawnie zakazane to jednak w szczególnych okolicznościach (przedawkowanie lub spożycie dawki trującej, nadwrażliwość osobnicza) również i lek wymieniony w „załączniku Nr 2" można zaliczyć do „środków podobnie działających do alkoholu".
Wnikając w intencje ustawodawcy należy zatem „podobieństwo działania do alkoholu" opierać przede wszystkim na działaniu „narkotycznym" danego środka na układ nerwowy. Alkohol jest — jak wiadomo — zaliczany do środków narkotycznych.
Leki z grupy amfetaminy i jej pochodnych, mające działanie pobudzające, a nie porażające — jak alkohol — nie są wymieniane we wspomnianych wykazach. Nie oznacza to, że leki te są obojętne. Przedawkowanie amfetaminy, podobnie jak nadużywanie kofeiny, może również niekorzystnie wpływać na kierowcę.
Odnośnie do popularnej używki, jaką jest kawa, należy zauważyć, że według rozpowszechnionego mniemania jest to skuteczny środek przeciwko zmęczeniu. W większych dawkach (i u osób znajdujących się w szczególnym stanie o>u.n., np. silnie pobudzonych) działanie to nie jest jednak obojętne dla sprawności psychofizycznej. Podobnie jak inne środki psychoanaleptyczne (w tym amfetaminy) — w dużych dawkach przyśpiesza szybkość reakcji, w następstwie czego kierowca może reagować chaotycznie i w sposób nieopanowany. Swoisty stan euforii, wynikający ze „świadomości" opanowania zmęczenia, może niebezpiecznie zwiększać pewność siebie kierowcy; w ten sposób wyczerpują się ostatnie rezerwy organizmu, co może prowadzić do niebezpiecznego załamania się ważnych dla życia czynności (krążenia, oddechu).
Nie ma zastrzeżeń do umiarkowanej i rozsądnej konsumpcji kawy. Kierowca przyzwyczajony do jednej lub nawet kilku „swoich porcji" kawy w' ciągu dnia, może — przy niezbyt silnym zmęczeniu — spożyć niewielką ilość kawy. Korzystny może być „psychoterapeutyczny" wpływ spożycia kawy, wynikający z subiektywnego odczucia zwalczenia zmęczenia, jak również konieczność przerwania jazdy w celu konsumpcji kawy, co tym samym zmusza kierowcę do odpoczynku i odprężenia.
Wszelka przesada jest niewskazana — likwidowanie silnego zmęczenia dużą ilością kawy lub lekami psychopobudzającymi, dopingującymi, jest na pewno szkodliwe; natomiast używanie kawy w sposób umiarkowany jest dopuszczalne. Przez pojęcie silnego zmęczenia należy rozumieć nie tylko subiektywne odczucie zmęczenia, ale występowanie wyraźnych objawów zwiastujących (prodromowych) zaśnięcie. Powinny być one znane każdemu kierowcy*.
Ważnym dla orzecznictwa lekarskiego aktem prawnym jest Instrukcja Nr 24/73 Ministra Zdrowia i Opieki Społecznej w sprawie badań lekarskich kandydatów na kierowców i kierowców pojazdów samochodowych". Instrukcja ta zawiera m.in. wskazówki dotyczące omówionych w tym rozdziale zagadnień alkoholu i leków. Punkt 4 „wskazówek me-
* Z zagadnieniem tym Czytelnik może zapoznać się bliżej na podstawie pracy autora „Zmęczenie jako przyczyna wypadków drogowych" w Vademecum Kierowcy, Wrocław 1976, Towarzystwo Trzeźwości Transportowców, Zarząd Wojewódzki we Wrocławiu, oraz w podręcznikach i pracach poświęconych medycynie komunikacyjnej, sądowej i psychologii.
" Dz. Urz. Min. Zdrowia i Opieki Społ. z 31 I 1974 r. Nr.23, 24, poz. 112.
todycznych" (załącznika do wspomnianej instrucji) zasługuje na zacytowanie:
„Przeciwwskazanie do kierowania pojazdami samochodowymi stanowią:
przewlekły alkoholizm;
nałóg zażywania środków odurzających, uspokajających, nasennych oraz środków chemicznych wpływających na ośrodkowy układ nerwowy;
regularne lub częste przyjmowanie narkotyków;
przyjmowanie leków psychotropowych*.
Orzeczenie o zdolności do kierowania pojazdami samochodowymi powinno być oparte na opinii lekarza specjalisty w zakresie psychiatrii. Konieczna jest w tych przypadkach opinia Poradni Zdrowia Psychicznego nie rzadziej niż raz na sześć miesięcy". Badania kwalifikacyjne dó uzyskania prawa jazdy lub przedłużenia go (badania okresowe i kontrole) mogą przeprowadzać tylko lekarze do tego upoważnieni. Od prawidłowości i staranności tych bardzo odpowiedzialnych badań zależy dopuszczenie do uczestniczenia w ruchu drogowym tylko osobników o odpowiednich kwalifikacjach. Odbywa się to na zasadzie tzw. selekcji negatywnej kandydatów, która polega na odrzuceniu osób nie nadających się na kierowcę (wg H. Goździka — patrz piśmiennictwo).
Wiele leków, zarówno wymienionych w obu wyżej cytowanych wykazach, jak i nie wymienionych (krajowych i zagranicznych — o rozmaitym nazewnictwie), może obniżać — lub obniża — sprawność psychomotoryczną kierowcy, nawet w dawkach leczniczych. Należą tu przede wszystkim środki uspokajające i przeciwbólowe. Pomimo to, w niektórych przypadkach zastosowanie ich może być dopuszczalne lub nawet wskazane. Odnosi się to w zasadzie do przypadków niezbyt -ciężkich, w których zastosowany lek, zwłaszcza w dawce jednorazowej, może przynieść więcej pożytku niż szkody. Nie dotyczy to oczywiście leków bezwzględnie przeciwwskazanych. Kierując się zasadą wyboru mniejszego zła można — w odpowiednich przypadkach — zezwolić lub nawet zalecić zażycie przez kierowcę środka uspokajającego lub przeciwbólowego. Tak np. kierowcy, u którego wystąpił silny ból zęba lub ból mięśniowy, a który aktualnie znajduje się w drodze lub musi wyjechać, można przepisać lub zalecić zażycie jednorazowo leku przeciwbólowego i ewentualnie powtórzenie go, ale dopiero po odpowiednim okresie („czas karencji"). To samo może odnosić się do leku uspokajającego, zastosowanego w małej dawce u kierowcy znajdującego się w stanie pobudzenia nerwowego i przesadnie reagującego na bodźce otoczenia. Najlepiej oczywiście pouczyć kierowcę, że w takich stanach raczej nie należy prowadzić pojazdów. Sytuacje życiowe bywają jednak niekiedy tak skomplikowane, że zastosowanie się do takiej rady mogłoby być nierealne.
Opiniowanie o „stanie wskazującym na użycie innego, podobnie (do
* Terminologia leków działających na o.u.n. nie jest jeszcze jednolita i precyzyjna. W tym kontekście ,.wskazówek metodycznych" należy zaliczyć do tych leków przede wszystkim leki wymienione w „załączniku Nr 1" wspomnianych wyżej wytycznych.
alkoholu) działającego środka" — w tym przede wszystkim leku — może napotykać na bardzo duże trudności. Nie ma tu analo*gii do alkoholu, którego proces wchłaniania i eliminacji jest dobrze znany; stanowi to podstawę do stosunkowo obiektywnych obliczeń, przedstawionych szczegółowo w poprzednich rozdziałach. Znane są ilości alkoholu, które mogą spowodować ,,stan wskazujący na użycie alkoholu" (10—20 g) lub „stan nietrzeźwości" (50—100 g). Sąd Najwyższy nie podał w swych wytycznych (i nie mógł podać) żadnych wskazówek, jak należy ustalać stan wskazujący na użycie leku podobnie do alkoholu działającego.
Stwierdzenie spożycia leku lub udowodnienie spożycia leku, który wpłynął ujemnie (i w jakim stopniu) lub tylko mógł wpłynąć na sprawność psychofizyczną kierowcy jest, jak wspomniano, bardzo trudne i wymaga szczegółowego przeanalizowania każdego przypadku. W zależności od wielu .czynników, takich jak osobnicza wrażliwość, stan zdrowia, zmęczenie i wiek, dawka leku i jego losy w ustroju, zarówno badania lekarskie, jak i badania chemiczne mogą nie stwarzać podstaw do przyjęcia „stanu wskazującego na spożycie podobnie do alkoholu działającego środka". Podczas gdy jeden określony lek — sam lub w interakcji z alkoholem — może powodować u jednych osobników wyraźne i dające się uchwycić objawy, to u innych osobników, przy tych samych dawkach leku oraz ewentualnie alkoholu, objawy takie mogą nie występować.
.Zanim zostaną opracowane dokładne i praktycznie dostępne metody ilościowego oznaczenia leków w ustroju i ewentualnie ich metabolitów), zanim zostanie szczegółowo poznany wpływ alkoholu na ich działanie — i to z uwzględnieniem dawek tak leków, jak i alkoholu — stwierdzenie „stanu wskazującego na użycie leku podobnie do alkoholu działającego" musi się opierać na ustaleniu okoliczności konkretnego przypadku, np. na podstawie wiarygodnych zeznań sprawcy i ewentualnych świadków odnośnie do rodzaju, dawki, czasu spożycia leku itp., oraz przede wszystkim na podstawie dokładnego badania lekarskiego, przeprowadzonego w możliwie krótkim czasie po ewentualnym spożyciu leku. -
Metody jakościowe wykrywania leków są w większości niewystarczające, gdyż przy olbrzymim rozpowszechnieniu zażywania najrozmaitszych leków należy się liczyć z tym, że w sprawach o naruszenie przepisów ruchu drogowego coraz częściej będą wykazywane śladowe ilości leków, co może być niewystarczające w postępowaniu dowodowym. Trudności powiększa fakt, że wiele leków szybko ulega rozkładowi w organizmie i w ogóle nie da się ich wykrywać badaniami.
Badania lekarskie, i to w szczególności badania dokonane przez świadomego omawianych zagadnień specjalistę neurologa, połączone — w miarę możności — z badaniem psychotechnicznym przeprowadzonym przez doświadczonego psychologa — może uchwycić subtelne objawy wskazujące na stan po spożyciu leku, który wpływa na sprawność psychofizyczną kierowcy (zmiany w reakcjach odruchowych, oczopląs, zaburzenia wzroku, słuchu, mowy, niezborność ruchów itp.). W praktyce przeprowadzenie takich badań jest tylko zupełnie wyjątkowo możliwe. Łatwiejsze do
oceny są przypadki, w których spożyty został lek silnie działający — nawet w leczniczej dawce jednorazowej — o którym wiadomo, że może wpływać lub ż reguły wpływa ujemnie na sprawność psychofizyczną kierowcy. Do leków takich należą przede wszystkim te, które w wykazach leków wymieniono w „załączniku Nr 1" jako silnie upośledzające sprawność psychofizyczną kierowcy oraz jako bezwzględnie przeciwwskazane przed i w czasie prowadzenia pojazdu. To samo odnosi się do leków nawet słabiej działających, ale przyjętych w dużych ilościach. O ile sąd uzna spożycie takich leków za wiarygodne lub udowodnione — to przyjęcie ,,stanu wskazującego na spożycie leku" może być uzasadnione.
Nie budzą wątpliwości przypadki, w których badanie lekarskie wykazuje wyraźne i charakterystyczne objawy działania danego lekufnp. silne rozszerzenie źrenic po atropinie, spowolnienie reakcji i zamroczenie oraz senność po barbituranach itp. Wątpliwości nie budzą również przypadki, w których nie tylko lekarze stwierdzają wyraźne objawy, np. zasypianie, zamroczenie, brak orientacji, zataczanie się — zwłaszcza, jeżeli nic nie wskazuje na spożycie alkoholu (np. ujemny wynik próby z probierzem trzeźwości). Tak ewidentne objawy znacznego obniżenia sprawności psychofizycznej kierowcy pod wpływem działania przyjętego leku są oczywiście dowodem „stanu wskazującego na użycie innego środka" podobnie do alkoholu działającego.
Należy podkreślić, że do przewidzianych w postępowaniu sądowym dwóch, szczegółowo omówionych wyżej stanów charakterystycznych dla działania alkoholu — odnośnie do leków istnieje tylko jeden: „stan wskazujący na użycie innego (podobnie do alkoholu działającego) środka". Ma to znaczenie dla wymiaru kary orzekanej przez kolegia karno-adrninistra-cyjne na podstawie kodeksu wykroczeń.
Wiele leków składa się z kilku składników, z których każdy może mieć mniejszy lub większy wpływ na sprawność psychofizyczną. Niezależnie od tego, często podaje się równocześnie kilka leków wprowadzanych doustnie lub innymi drogami (np. zażycie środków przeciwbólowych i przeciwhistaminowych po znieczuleniu miejscowym lidokainą lub po uśpieniu ogólnym chlorkiem etylu). W takich przypadkach należy rozważyć wzajemne oddziaływanie leków na siebie, fj. interakcję lek — lek, natomiast w przypadkach równoczesnego spożycia alkoholu — interakcję alkohol — lek. Może się tak zdarzyć, że bardzo mała ilość alkoholu (wyrażająca się we krwi zawartością poniżej 0,2%o) wspólnie z niezbyt silnie działającym lekiem obniża w sposób widoczny sprawność psychofizyczną kierowcy, podczas gdy każdy z nich oddzielnie nie wywołałby takiego stanu. Podkreślić należy, że oba wspomniane wykazy leków, opublikowane w roku 1978, nie zawierają — i nie mogą zawierać — wszystkich leków mogących niebezpiecznie wpływać na kierowcę. Wobec mnogości leków krajowych i zagranicznych, wobec rozmaitości ich nazw jest to niemożliwe. Dlatego należy te wykazy traktować jako wskazówki orientacyjne, odnoszące się również do grup lekowych o podobnym działaniu. Również niektóre leki, które nie należą do grup wymienionych w wyka-
zach, mogą wpływać niekorzystnie na sprawność kierowcy (np. niektóre leki przeciwgruźlicze*), o czym także trzeba pamiętać.
- Oprócz alkoholu, leków i zmęczenia także tytoń, zwłaszcza palony w nadmiernych ilościach, wpływa ujemnie na kierowcę. Wszystkie te szkodliwe czynniki łącznie niewątpliwie obniżają zdolność do prawidłowego prowadzenia pojazdów. Niezależnie od tego, dłuższe przebywanie w przegrzanym i nie wietrzonym, pełnym dymu tytoniowego (tlenek węgla!) wnętrzu pojazdu powoduje szybkie znużenie i jest szkodliwe dla sprawności kierowcy.
Czy po spożyciu leku kierowca powinien powstrzymać się od prowadzenia pojazdów i ewentualnie na jak długi czas? Podczas gdy bezpośrednio po zażyciu niektórych leków kierowca może prowadzić pojazd, to po zażyciu innych powinien minąć pewien „czas karencji" do chwili podjęcia jazdy. Czas działania każdej grupy leków, a nawet każdego leku, może być różny, niezależnie od osobniczej tolerancji kierowcy. Nawet po ustąpieniu zasadniczego działania, np. nasennego, przeciwbólowego, i po częściowym wydaleniu lub rozłożeniu leku — sprawność psychofizyczna może być jeszcze przez pewien czas obniżona, podobnie jak przy „kociokwiku" w końcowym okresie eliminacji alkoholu z ustroju lub w okresie złego samopoczucia, nawet po jego całkowitej eliminacji.
Jest zrozumiałe, że zagadnienie „czasu karencji" przedstawia się inaczej przy jednorazowym, doraźnym zażyciu danego leku, np. przeciwbólowego, nasennego, przeciwhistaminowego, a inaczej przy dłuższym, systematycznym leczeniu, np. lekami psychotropowymi: antydepresyjnymi, neuroleptykami,. ataraktycznymi, w przypadku którego — w zależności od rodzaju leku — może dochodzić do wspomnianej już kumulacji albo — przeciwnie — do tolerancji, tj. zwiększonej odporności na działanie leku. Czasu tego nie da się dokładnie i ściśle określić w wartościach bezwzględnych. Przy jednorazowej dawce leczniczej waha się on od kilku do kilkunastu godzin.
Na ogół uważa się, że niewielkie, lecznicze, jednorazowe dawki niektórych leków ataraktycznych (np. elenium, relanium) nie obniżają, a nawet mogą poprawić sprawność psychofizyczną, zwłaszcza u osób emocjonalnie pobudzonych. Większe, powodujące zatrucie, dawki tych leków oczywiście u wszystkich obniżają sprawność psychofizyczną.,
W przypadku leków nasennych, przede wszystkim barbituranów o długim działaniu, należy pamiętać, że nawet po skutecznym ich zadziałaniu i dłuższym śnie, następnego dnia rano występuje u niektórych osobników pewnego rodzaju otępienie, ociężałość i spowolnienie reakcji. Z tych powodów, jeżeli objawy te są wyraźne, należałoby po zażyciu środka nasennego wieczorem raczej nie rozpoczynać jazdy następnego
* Są one wymienione m.in. w szczegółowym wykazie leków opracowanym przez' Towarzystwo Trzeźwości Transportowców i opublikowanym w roku 1976 w wydawnictwie tego Towarzystwa — Oddział Wojewódzki we Wrocławiu, pt. Wademecum kierowcy" oraz w podręczniku autora „Medycyna i prawo", PZWL, Warszawa 1968.
dnia w krótki czas po przebudzeniu, lecz odczekać kilka godzin. Nie odnosi się to do leków krótko działających, zażytych przed północą. Krótkotrwałe uśpienie ogólne, stosowane przy .zabiegach ambulatoryjnych, a nawet znieczulenia miejscowe na ogół nie pozwalają na prowadzenie pojazdów w dniu dokonania zabiegu („karencja" od kilku do 24 godzin).
Lekarze, którzy wykonują zabiegi i stosują lub przepisują leki uspokajające, przeciwbólowe i nasenne, powinni zawsze pamiętać o działaniu tych leków i możliwości ich interakcji oraz interakcji lek alkohol, i ostrzegać o tym pacjentów.
Ze względu na to, że dokładne określenie „czasu karencji" dla każdego leku nie jfest możliwe, należy kierować się rozsądną ostrożnością opierając się na znajomości działania przynajmniej odnośnej grupy leków. Po użyciu środków nasennych wymienionych w „załączniku Nr 2" wykazu powinno się odczekać około 4 do 8 godzin; są to oczywiście ogólnie orientujące dane, ponieważ czas ten zależy od wielu czynników, takich jak rodzaj i dawka leku, osobniczy sposób reagowania na lek, stan zdro-ww równoczesne spożycie alkoholu, wypełnienie żołądka itd.
Stwierdzenie, że kierowca spożył lek, który mógł wpłynąć ujemnie
na jego sprawność psychofizyczną, a nawet pewność co do takiego wpły
wu nie oznacza jeszcze, że istnieje związek przyczynowy po
między spożyciem leku a przekroczeniem przepisów drogowych i spowo
dowaniem wypadku. Ustalenie takiego związku w sposób niewątpliwy jest
bardzo trudne, a nawet nie zawsze możliwe. Wypadki powodują również
kierowcy, którzy nie zażywali jakichkolwiek leków. Zażycie leku nie mo
że jednak stanowić okoliczności łagodzącej, oczywiście jeżeli sprawca
działał świadomie. Jedynie stwierdzenie bardzo wyraźnych, ewidentnych
objawów bezpośrednio po wypadku i pizeanalizowaniu okoliczności wy
padku może pozwolić na przyjęcie związku przyczynowego. Należy przy
tym brać pod uwagę, że skutki samego wypadku, np. wstrząśnienie móz
gu, mogą niekiedy wywoływać objawy podobne do działania niektórych
leków (zamroczenie, zaburzenia równowagi, oszołomienie, wymioty, sze
rokie źrenice itp.); różnicowanie takie jest w każdym przypadku konie
czne.
W większości przypadków, zwłaszcza takich, w których nie stwierdza
się uderzających objawów, ustalenie niewątpliwego związku przyczyno
wego pomiędzy spożyciem leku a wypadkiem nie będzie możliwe. W ta
kich przypadkach opinia sądowo-lekarska musi być sformułowana ostro
żnie i mniej stanowczo, np. „spożycie leku mogło wpłynąć ujemnie
na sprawność psychofizyczną kierowcy, co mogło stać się przyczyną
wypadku".
W analizowaniu okoliczności wypadku i zachowań kierowcy może być
pomocne prześledzenie, na jaką fazę reakcji odruchowej (receptor ■—
przetworzenie informacji w ośrodkowym układzie nerwowym — efektor)
mógł spożyty lek zadziałać. Znając mechanizmy farmakologicznego dzia
łania leków, można próbować ustalić — na podstawie występujących
objawów — jaki lek został spożyty i ewentualnie również na tej podstawie przyjąć lub odrzucić związek przyczynowy. Ustalenie fazy reakcji odruchowej jest w dochodzeniu wypadków drogowych użyteczne (W. Moszyński i J. Polony); z zasad psychologii pracy wynika, że kierowca może popełnić trzy rodzaje błędów:
błędy orientacji — niepełne, niewłaściwe wykorzystanie informacji receptorów, np. niedostrzeżenie sygnału; -k
błędy decyzji — niewłaściwe przetworzenie informacji w o.u.n. i niewłaściwy wybór działania;
błędy wykonania — błędy efektorów, najbardziej widoczne i decydujące o następstwach; są one najczęściej konsekwencją błędu w recepcji lub w przetworzeniu informacji.