Krew ze zwłok
Zawartość alkoholu we krwi pobranej ze zwłok krótko po zgonie odpowiada zawartości, jaka była w chwili śmierci. Po 24 godzinach obniża Się ó około 10%. Pobranie krwi ze zwłok w warunkach jałowych jest trudniejsze, chociaż nie niemożliwe. Ponadto, już w 6—8 godzin po śmierci krew w zwłokach może być niejałowa z powodu rozpoczynającego się gnicia i przenikania do niej drobnoustrojów jelitowych. Z tych powodów krew ze zwłok znacznie szybciej ulega zmianom rozkładowym niż krew pobrana „lege artis" od osoby żyjącej. Z powyższego wynika, że zawsze należy dokładać starań, ażeby krew pobierać możliwie jak najprędziej po zgonie. W zasadzie, a zwłaszcza w porze letniej i przy braku chłodni, nie powinno się odwlekać pobrania krwi aż do wykonania sekcji, lecz bezpośrednio po dostarczeniu zwłok do miejsca ich przechowywania pobrać krew. Jak już wspomniano, nie należy pobierać krwi z serca, lecz najlepiej z żył udowych lub ramieniowych. Gdy zmiany gnilne w zwłokach są wyraźne, wskazane jest pobranie krwi z dwóch lub więcej różnych miejsc, odległych od siebie (rozwój drobnoustrojów gnilnych i spowodowane nim zmiany w krwi bywają nierównomierne). Wskazane jest równoczesne pobranie krwi do badań bakteriologicznych („na posiew" drobnoustrojów) w celu zidentyfikowania drobnoustrojów i zbadania, czy
są one zdolne do wytwarzania alkoholu* Ponadto należy pobrać w takich przypadkach mocz i płyn z gałki ocznej, maź stawową oraz ewentualnie cząstki mięśni najmniej gnilnie zmienionych (zwykle nadają się do tego mięśnie uda; zawartość alkoholu w mięśniach jest taka sama jak w mózgu, który w takich okresach bywa zwykle znacznie gnilnie zmieniony). Uwzględnienie powyższych wskazówek może mieć duże znaczenie dla opinii sądowo-lekarskiej. Pobranie moczu powinno być regułą przy każdej sekcji zwłok.
W pierwszych dwóch dniach po śmierci zawartość alkoholu we krwi zwłok zwykle (ale nie zawsze) spada przeciętnie o 5—6% (wg Weiniga po 24 godzinach może się obniżyć nawet o 10%), w ciągu dalszych dni spadek ten bywa jeszcze znaczniejszy i może osiągać czwartego dnia 20— 25%. Są to oczywiście dane przeciętne i dlatego należy z nich korzystać bardzo ostrożnie (stosując zasadę „w razie wątpliwości —■ na korzyść zainteresowanego"). Ważne jest to, że w ciągu pierwszych czterech dni po śmierci, zanim nie rozpoczął się wyraźny proces rozkładu gnilnego, zawartości alkoholu ulegają zmniejszeniu, a nie powiększeniu.
W zwłokach, w których rozpoczął się rozkład gnilny, wytwarzać się może — w wyniku fermentacji gnilnej — zarówno alkohol etylowy (z glukozy) i wyższe alkohole (z aminokwasów), jak również substancje redukujące; jest to niezależne od tego, czy krew zawierała za życia alkohol, czy też nie. Wszystkie te alkohole i substancje wykazuje metoda Widmarka, dlatego nie nadaje się do badania krew ze zwłok, zwłaszcza gnijących. Metoda enzymatyczna wyjaśnia zwykle sprawę, zaś w razie potrzeby wyjaśnienia, czy na jej wynik nie wpłynęły wyższe alkohole, należy przeprowadzić badanie metodą chromatografii gazowej, która w sposób pewny oddziela wszystkie te substancje od siebie.
Szybkość wytwarzania się tych wszystkich szkodzących próbie Widmarka substancji i ich ilość zależą w dużym stopniu od temperatury, w jakiej znajdują się lub są przechowywane zwłoki. W zwłokach przechowywanych w temperaturze 0° nawet po upływie miesiąca od śmierci badanie krwi może jeszcze nie wykazywać tych substancji. W temperaturze poniżej +15° tworzenie się nieswoistych substancji redukujących jest bardzo powolne.
Krew ze świeżych zwłok, pobrana i przechowywana w warunkach jałowych w chłodni przez długi czas (co najmniej 4—5 tygodni) nie ulega zmianom. We krwi ze zwłok, przechowywanej w warunkach niejałowych, obserwuje się, niekiedy dopiero po około tygodniu, niewielki wzrost substancji redukujących, których wartość na ogół nie przekracza 0,3%o. Przechowywanie krwi w tych warunkach, przy dostępie powietrza, powodowało w ciągu 2 tygodni spadek wartości redukujących niemal do 0 (cał-
* Następujące drobnoustroje wchodzą w rachubę: Candida albicans, Saccha-romyces, Escherichia coli, niektóre Klebsiella. Wyhodowanymi z pobranej krwi drobnoustrojami zadaje się papkę z glukozy i bada, czy są one zdolne do przetwarzania jej w alkohol (Gormsen).
kowity zanik wartości redukującej krwi gnilnie zmienionej zdarza się rzadko).
Substancje redukujące we krwi gnijącej, przechowywanej w temperaturze pokojowej z warstwą powietrza między krwią a korkiem, osiągały po upływie miesiąca spadek wartości nawet o l,5%o (w tym wartości dla alkoholu etylowego wynosiły przeciętnie tylko 0,3%o); po dalszych 30 dniach następował spadek do wartości zerowych. W próbkach wypełnionych aż po korek gnicie w warunkach beztlenowych powodowało tworzenie się alkoholi w ilości do l%o.
W próbkach krwi przechowywanych w temperaturze 37°C w ciągu 24 dni obserwowano: we krwi, która pierwotnie zawierała dużo alkoholu — jego spadek, zaś we krwi pierwotnie nie zawierającej alkoholu — tworzenie się go do wartości 0,3%o. Przechowywanie próbek w tej temperaturze w ciągu 4—7 tygodni powodowało znaczny zanik wartości redukcyjnych.
Należy zauważyć, że w praktyce krew nie bywa przechowywana w temperaturze 37°, lecz w temperaturze pokojowej i coraz częściej w chłodni, co powinno stać się regułą. Ponadto nie poprzestaje się obecnie na badaniu krwi gnijącej samą tylko metodą Widmarka. Z przytoczonych danych wynika, że we krwi ze zwłok może tworzyć się niekiedy alkohol etylowy, ale wartości jego nie przekraczają 0,3—0,5%o. Rzadko powstają większe wartości, aż do l,3%o — przede wszystkim przy przechowywaniu niejałowo pobranej krwi (zwłaszcza w warunkach beztlenowych) i w cieple; we krwi gnijącej towarzyszą alkoholowi etylowemu niemal z reguły inne substancje redukujące, w tym również wyższe alkohole; ich obecność przemawia za pośmiertnym wytworzeniem się etanolu. Według Gormsena we krwi ze zwłok przechowywanej in vitro może niekiedy wytworzyć się etanol już po 24 godzinach, osiągając w ciągu 15 dni maksimum, które następnie się obniża.
Krew przechowywana w warunkach jałowych, w chłodni, nie ulega zmianom. Zachowaiiie takich warunków i przestrzeganie przedstawionych wyżej zasad ppbierania i przechowywania krwi powinno stać się obowiązującą regułą dla wszystkich, którzy kontaktują się z próbkami krwi.
Dodatek fluorku sodowego do próbek krwi ma działanie konserwujące i powoduje, że wartości dla alkoholu nie ulegają zmianie nawet w ciągu wielu miesięcy; dotyczy to przede wszystkim krwi gnijącej ze zwłok. Z tego powodu „fluorkowanie" buteleczek używanych obecnie w naszym kraju do przechowywania próbek krwi ze zwłok jest bardzo celowe i należy się nimi posługiwać.
Doceniając bardzo dużą wartość krwi jako materiału dowodowego, nie należy jednak jej przeceniać. Zawsze trzeba pamiętać o tym, że rozpoznanie każdego zatrucia — a jest nim również upojenie alkoholem ■— musi opierać się na tizech elementach:
znajomości okoliczności sprawy,
wyniku badania klinicznego (objawy zatrucia),
wynikach badań chemicznych (krwi, moczu, powietrza wydychanego, ewentualnie innych materiałów)* (odsyłacz p. s. 244).
Wszystkie te trzy elementy, uzupełniając sią wzajemnie, pozwalają na
ugruntowanie rozpoznania w sposób pewny, ponadto mogą one mieć zna-
czenie przy ustalaniu czasu spożycia alkoholu, jego ilości oraz wrażliwo-
ści osobniczej na jego działanie, co może mieć ważne znaczenie. Samo
tylko zbadanie krwi, chociażby ze względu na możliwość zamiany lub
zniszczenia próbek, zanieczyszczenia strzykawek i probówek, lub innych
niewłaściwości albo pomyłek (niezależnie od stanu samej krwi) nie powin-
no być uważane za w pSłni wystarczające.